Rozdział 1
Słoneczne promienie słońce wpadły do mojego pokoju.Siadłam na łóżku i przeciągnęłam się. Na samą myśl że dziś jest pierwszy dzień wakacji uśmiechnęłam się. Całe 2 miesiące w domku i spędzaniem czasu z Jasmine. Tego mi było trzeba. Podeszłam do szafy i stałam szukając jakiegoś odpowiedniego stroju . W końcu wybrałam to : http://www.faslook.pl/collection/na-chlodne-dni-3-2/ i poszłam pod prysznic. Po wyjściu z łazienki zeszłam zrobić sobie śniadanie. Nikogo nie było w domu. Trochę się zdziwiłam że nie ma Ashley. Ona potrafi spać do 12 w południe a teraz nie ma jej w domu już o 9. Eh..Pewnie jest u swojego Jasona. Zazdrościłam jej go. Był ładny,umięśniony,czuły,kochający *_* Takiego to ze świecą szukać.
*
Po zjedzeniu śniadania poszłam do Jasmine. Niestety przywitałam klamkę. Nie było jej w domu. Znudzona poszłam do parku. Niestety tam też jej nie było. Nie chciało mi się jej szukać więc wróciłam do siebie. Po drodze do domu spotkałam mamę z zakupami
- Córa pomóż mi - poprosiła mnie. Nie miałam innego wyjścia więc wzięłam od niej zakupy
- Czemu nie pojechałaś na zakupy autem?- spytałam zdziwiona
- Zepsuł się i jest u naprawy - no tak to wiele wyjaśniało. Po wejściu do domu odłożyłam zakupy do kuchni i poszłam do swojego pokoju. Włączyłam laptopa i zaczęłam przeglądać różne strony , aż do czasu gdy zadzwoniła do mnie Jasmine
- No gdzie Ty jesteś? Nie odbierasz telefonów co się dzieje? - zaczęłam ją nerwowo wypytywać
- Będe u Ciebie za chwilę - powiedziała i się rozłączyła. Wyłączyłam laptopa i zbiegłam na dół. Zastanawiałam się o co może chodzić. W głowie miałam milion pytań. Stało jej się coś? Znalazła chłopaka? Wyprowadza się? Miałam nadzieję że to nic złego ani dobijającego. Po chwili była już u mnie
- Hej - przywitaliśmy się buziakiem w policzek. Wpuściłam ją do środka i siedliśmy w salonie
- Przepraszam że nie odbierałam ale nie miałam czasu , to co dzisiaj melanż na rozpoczęcie wakacji? - na szczęście nic się nie stało. Moja przyjaciółka była pogodna tak jak zawsze. Propozycja o melanżu nie była taka zła:D W pewnym momencie do domu weszła moja siostra
-Mam prace ! Mam prace ! - zaczęła się dzierać i skakać z radości
- Gdzie? - zapytałam
- Będę pracować jako stylistka One Direction ! - krzyknęła radośnie. Co?! Moja siostra będzie..stylistką tego zajebistego zespołu ? ! Zawsze z Jasmine chcieliśmy ich poznać.
- Zapoznasz mnie z nimi ? - spytałam z błyskiem w oczach.
- Zobaczymy - no tak. U mojej siostry zobaczymy znaczy NIE. Eh.. Mieliśmy tylko nadzieję że ich poznamy .
- To jak z tą imprezą ? - spytała moja przyjaciółka
- No idziemy - odpowiedziałam z uśmiechem
- No to ja lecę się szykować. O 18 po Ciebie przyjdę , buziaczki - Jasmine dała mi buziaka w policzek i w trybie natychmiastowym poszła do siebie się szykować. Ja zrobiłam to samo. Po dojściu do mojego pokoju stanęłam przed szafą. Drapiąc się po głowie zastanawiałam się co mogę założyć. W końcu zdecydowałam się na to : http://www.faslook.pl/collection/cos-na-wczesna-jesien/ . Wzięłam rzeczy i poszłam do łazienki. Wzięłam dłuugą kąpiel.Po długim siedzeniu w wannie wysuszyłam włosy i nałożyłam na siebie wybrane ciuchy. Pomalowałam się lekko i wyszłam z łazienki. Rozglądając się po pokoju lekko westchnęłam. Cały czas w głowie miałam to całe One Direction. Strasznie chciałam ich poznać. Pomimo że mieszkam w Anglii od dobrych paru lat jeszcze ani razu ich nie spotkałam. Może w krótce to się zmieni :) . Spojrzałam na zegarek. Była 17.30 . Spakowałam do torebki najpotrzebniesze rzeczy i zeszłam do salonu. Czekałam aż przyjdzie po mnie Jasmine.
*
Była już 18 a jej nadal nie było..Czekałam i czekałam.. Co chwile spoglądałam na zegarek. W końcu zadzwonił dzwonek do drzwi.
- Już myślałam że nie przyjdziesz - powiedziałam wychodząc z domu
- Nie wiedziałam w co się ubrać - no tak te nasze problemy xD. Wsiadłyśmy do taksówki i pojechaliśmy do klubu. Dziesięć minut później byliśmy już na miejscu. Po wejściu do środka zamurowało mnie....
Mmm ciekawie się zapowiada moja droga :D Czekam na kolejny rozdział który ma się pojawić w trybie natychmiastowym ^^
OdpowiedzUsuńnaprawdę genialny rozdział :))))
OdpowiedzUsuń