piątek, 4 października 2013

Rozdział 5

Siadłam na łóżku i zaczęłam rozmyślanie o Harrym.Przerwał mi dzwięk przychodzącego esemesa...
Treść tego esemesa mnie przeraziła: ,, Trzymaj się od chłopców z daleka,inaczej Cie zniszcze" . No super,znam ich niecałe dwa dni a już dostaje pogróżki-pomyślałam.Chciałam iść wyjaśnić to do chłopaków ale nie miałam czasu bo za niecałą godzine miała być po mnie Jas.
                                                                     *
Czas strasznie mi się dłużył , więc włączyłam laptopa i zaczęłam przeglądać twittera.W pewnym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi.Szybkim ruchem wyłączyłam laptopa i zbiegłam na dół.Przed drzwiami stała moja przyjaciółka.Jak zawsze uśmiech gościł na jej twarzy.
-Gotowa?-zapytała szczerząc swoje białe ząbki.Nie zabardzo wiedziałam o co chodzi.Miała być po mnie dopiero za pół godziny a na dodatek uśmiechała się jak by się wydarzyło coś niezwykłego.Po raz 1 jej nie rozkminiłam.
- No tak , już dawno , ale mogę wiedzieć gdzie mnie zabierasz?
- Niespodzianka-powiedziała triumfalnie.Uwielbiałam niespodzianki *_* Szybko pobiegłam na góre po torebkę.Zapakowałam wszystkie potrzebne rzeczy i wróciłam do przyjaciółki.Akurat z kimś rozmawiała.Wywnioskowałam , że z taksówkarzem no bo po co komu innemu byłby mój adres?.. Po skończeniu rozmowy cały czas się do mnie szczerzyła.Co jak co ale tej niespodzianki miałam już dość,pomimo , że się jeszcze nie zaczęła.Po chwili pod mój dom podjechało śliczne czarne auto *_* Spodziewałam się raczej taksówki no ale to czarne cudo bardziej mi pasowało *_*
-Chodź-Jas złapała mnie za ręke i pociągnęła w strone auta.Z czarnego pojazdu wysiadł...Harry.Znowu moje serce mocniej zabiło na jego widok.Nie zabardzo wiedziałam co kombinowała moja przyjaciółka ale w głębi duszy jej dziękowałam.
-Wsiadajcie-powiedział loczek otwierając nam drzwi od samochodu. W środku był też Chris.Już całkowicie nic z tego nie rozumiałam. . . . Zapięliśmy pasy i ruszyliśmy. Po niecałych 30 minutach znalezliśmy się przed London Eye.

 Wysiedliśmy z auta po czym ustawiliśmy się do kolejki po bilety.W pewnym momencie podeszło do nas reszte 1D
-Heej Alex - przywitali mnie buziakami w policzek.Odpowiedziałam im uśmiechem jak i również buziakiem.Nie mogłam uwierzyć w to , że znowu spotkałam się z One Direction ;o . Nadal byłam w szoku. Moja przyjaciółka nadal się do mnie szczerzyła.Miałam tylko nadzieje,że nie wykombinowała nic więcej.Po dosyć długim czekaniu w końcu mogliśmy kupić bilety.Byliśmy razem w jednym wagoniku.Po chwili kolejka ruszyła i mogliśmy wsiadać.
-Harry , boje sie - wyszeptałam wtulając się w jego bluze.
-Przy mnie nie masz czego - szepnął mi do ucha po czym objął mnie ramieniem.Przy nim czułam się bezpiecznie. 
                                                                             *                                                             
W końcu nadszedł koniec przejażdzki.Harry wziął mnie na ręce i wyniósł z wagonika.Czułam się jak byśmy byli małżeństwem. Po chwili dołączyła do nas reszta.
-To co teraz robimy? - spytał Lou z zadziornym uśmieszkiem
-Może pójdziemy do kawiarni? - zaproponował Zayn.W sumie było jeszcze wcześnie więc mogłam spokojnie z nimi iść.
-Ja ide - powiedziałam puszczając oczko Harremu. 
-Ja też - powiedziała moja przyjaciółka łapiąc za ręke Chrisa.Reszta też się zgodziła więc ruszyliśmy w stronę wybranego miejsca

Szliśmy rozmawiając,śmiejąc się i wygłupiając.Przez prawie pół drogi Hazza niósł mnie na barana.Było przy tym kupe śmiechu bo loczek szedł jak by był pijany.Na miejscu poszliśmy zamówić sobie kawe i lody.
-Ja poprosze 3 puchary lodowe i 2 kawy - powiedział Niall i podał kasjerce pieniądze.Zastanawiałam się jak on to wszystko zje o.O . Następny w kolejce był Harry 
- To ja wezme 2 puchary lodowe i 2 kawy - poprosił.Czyli miałam rozumieć że zapłacił za mnie.Po zamówieniu razem z Harrym poszliśmy zająć sobie miejsca.Cała reszta stała jeszcze w kolejce.Wyciągłam portfel i podałam pieniądze Hazzie
-Nie przyjmuje, zapłaciłem za Ciebie jak na chłopaka przystało - uśmiechnął się i dał mi buziaka w usta.
-Oo widze że nowa parka się szykuje - Niall zachichotał.Miałam ochote go zabić.
- Niall zamknij sie - powiedział Harry i trzepnął go w łeb.Zaśmiałam się i ze zrezygnowaniem schowałam pieniądze z powrotem do portfela.Czekalismy na nasze zamówienia.Po niecałych 10 minutach wszyscy już dostali to co chcieli. Jak już wszystko wszyscy zjedli wyszliśmy z kawiarni.Była dopiero 15
-No to tak my z Chrisem spadamy , zobaczymy się jutro - powiedziała Jasmine i dała każdemu buziaka na pożegnanie.No fajnie zostawiła mnie samą z 5 idiotów którzy są zdolni do wszystkiego.Eh .. Jakoś sobie poradze :)
- No to my Cie porywamy do siebie,mamy dla Ciebie nieespodzianke i to dużą - powiedział Liam uśmiechając się. Byłam w szoku.Ciekawe co oni wykombinowali..Spacerkiem ruszyliśmy do ich domu.
                      -------------------------------------------------------------------------------
Macie ten wymarzony rodział :3 . Następny pojawi się w najbliższym czasie.Bynajmniej postaram sie :) Czytasz=Komentujesz. Jeżeli nie zwiększy się liczba osób czytających bloga , będe musiała go zawiesić bo bez sensu jest pisać dla 2 czy 3 osób :/ .

4 komentarze:

  1. jeeeej jest świetny *.* jak go czytałam to się rozpłynełam i poczółam się prawdziwym forever alone no ale trudno czekam na następny rozdział <3

    OdpowiedzUsuń
  2. nawet gdybym była jedyną osobą która to czyta masz pisać inaczej odwiedzę cię lub dorwę w szkole hehe :D rozdział super :*

    OdpowiedzUsuń
  3. MeeeeGaaaa *..* Czekam na kolejny <3

    OdpowiedzUsuń